Leki na Alkoholizm

Jest to bardzo często zadawane pytanie, na które najprościej byłoby odpowiedzieć krótko - niestety nie ma, chociaż jeszcze nie tak dawno podawanie środków farmakologicznych osobie uzależnionej od alkoholu traktowane było jako leczenie uzależnienia.

Dzisiaj bardzo wyraźnie rozgranicza się farmakologiczne leczenie powikłań intensywnego i przewlekłego spożywania alkoholu od leczenia samego uzależnienia. Najczęściej spotykanymi powikłaniami są - stan intoksykacji (zatrucia) alkoholowej oraz alkoholowy zespół abstynencyjny (odstawienia). W tych przypadkach leki stosowane są w celu przeprowadzenia kuracji odtruwającej (tzw. detoksykacji), złagodzenia bądź usunięcia objawów zespołu abstynencyjnego oraz innych powikłań fizycznych i psychicznych, powstałych na skutek intensywnego spożywania alkoholu. Przygotowują więc "grunt" do rozpoczęcia leczenia właściwego (nazywanego przez niektórych rehabilitacją).
Przez wiele lat, w lecznictwie odwykowym w Polsce, powszechną a często jedyną "metodą", było "leczenie uczulające" ("leczenie awersyjne") polegające na wymuszaniu abstynencji poprzez podawanie pacjentom disulfiramu w formie doustnej (Anticol, Antabus) lub w formie implantu (Esperal, Disulfiram). Podawanie disulfiramu miało zasadniczo zmienić stosunek pacjenta do alkoholu, bowiem po upływie 5-15 min. od wypicia alkoholu mogło dojść do dodatkowego zatrucia spowodowanego kumulowaniem się aldehydu octowego, którego dalszy metabolizm był zablokowany zahamowaniem aktywności dehydrogenazy aldehydowej. Zatrucie aldehydem manifestuje sie m.in. zaczerwienieniem twarzy, uczuciem duszności i rozpierania w klatce piersiowej, przyspieszeniem akcji serca, uczuciem niepokoju i lękiem przed umieraniem.
Badania nad skutecznością disulfiramu wykazały jednak, że jest on niewiele bardziej skuteczny niż placebo, zaś zjawiskiem powszechnym (80%) jest "oszukiwanie" przy przyjmowaniu disulfiramu. Implantowanie disulfiramu nie zapewniało często takiego poziomu we krwi, aby wystąpiła reakcja po wypiciu alkoholu. Jednocześnie disulfiram okazał się substancją dosyć toksyczną powodującą szereg objawów niepożądanych, takich jak np. zaburzenia świadomości, ostre zespoły mózgowe, zespoły depresyjne, psychozy, polineuropatia, zaburzenia potencji czy zmiany skórne. Odnotowano również kilka przypadków zgonów, które mogły mieć związek z przyjmowaniem disulfiramu. Wielu specjalistów zwraca także uwagę na etyczne aspekty stosowania disulfiramu, który nie może być traktowany jako pełnowartościowy lek ponieważ nie wpływa na etiopatogenezę uzależnienia, natomiast świadomie naraża pacjenta na ryzyko wystąpienia działań niepożądanych oraz powikłań w przypadku wypicia alkoholu. Przy obecnych możliwościach korzystania z nowoczesnych metod leczenia uzależnienia od alkoholu w Polsce, proponowanie disulfiramu jako "metody leczenia" lub uleganie naciskom rodzin domagających się implantowania esperalu należy traktować jako działania nieprofesjonalne, a w niektórych przypadkach nawet nieetyczne. Przypadki takie spotykamy praktycznie wyłącznie poza placówkami zajmującymi się specjalistyczną terapią uzależnienia od alkoholu.

W ostatnich latach poświęca się coraz więcej uwagi środkom, które wpływają hamująco na tzw. przymus picia alkoholu etylowego poprzez zmniejszenie nasilenia "głodu" alkoholowego bądź osłabiają "nagradzające" działanie alkoholu. Są wśród nich środki aktywizujące przekaźnictwo serotoninergiczne, środki działające na receptory dopaminergiczne bądź opioidowe, antagoniści kanałów wapniowych itp. Działanie tych środków polega także na łagodzeniu objawów depresji (może ona być jednym z czynników ułatwiających powrót do picia), zmniejszeniu łaknienia wszystkich pokarmów (w tym również alkoholu), poprawie funkcji poznawczych (poprawa ta może niekiedy ułatwić rozwiązywanie problemów psychologicznych i socjalnych). Wiadomo też, że hamowanie euforyzującego ("nagradzającego") działania alkoholu może wpływać korzystnie na przebieg abstynencji poprzez zmniejszanie częstości sięgania po alkohol, bowiem nie daje on wówczas oczekiwanego efektu.

Stosowanie, u osób uzależnionych od alkoholu, środków wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu (akamprozat, naltrekson) jest przedmiotem dyskusji pomiędzy teoretykami leczenia uzależnień i lekarzami o biologicznym podejściu do leczenia uzależnienia od alkoholu, a lekarzami i psychologami preferującymi podejście psychoterapeutyczne. Jest to dyskusja między specjalistami, którzy widzą w człowieku jeden z wielu żywych organizmów, reagujących na różne substancje chemiczne, a specjalistami, którzy kładą nacisk na odmienność człowieka, dzięki posiadaniu przez niego intelektu, "wolnej woli", "duszy" itp. Trudną do oceny, ale dość istotną rolę w tych dyskusjach może odgrywać aktywność firm farmaceutycznych głęboko zainteresowanych produkcją oraz sprzedażą tych środków, a tym samym rozpowszechnianiem wiedzy o ich "cudownych" właściwościach. Nie można też wykluczyć, że firmy te potrafią zainteresować w odpowiedni sposób zarówno naukowców jak i lekarzy praktyków, a następnie wykorzystać ich do realizacji swoich komercyjnych celów.
Badania, które były prowadzone m.in. w Polsce wykazały, że podawanie środków łagodzących tzw. "głód" alkoholu i wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu może mieć sens głównie wówczas, kiedy jest skojarzone z psychoterapią umożliwiającą dokonywanie zmian . Dlatego też, o ile miałyby zostać zastosowane to dopiero po konsultacji ze specjalistą terapii uzależnień, a ponadto jedynie w określonych i indywidualnych przypadkach. Tymczasem spotykamy zbyt często sytuacje, kiedy zlecają je osoby, które pomimo dyplomu lekarza, nie są specjalistami w dziedzinie leczenia uzależnień, natomiast w ramach praktyki prywatnej zajmują się odtruwaniem i usuwaniem objawów zespołu abstynencyjnego. Równie szeroko stosują je lekarze psychiatrzy, którzy podejmują się leczenia uzależnienia od alkoholu a jednocześnie nie mają nic więcej do zaproponowania poza dość ogólnikową rozmową z pacjentem i przepisaniem recepty. Takie stosowanie środków wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu zamiast pomóc, może zaszkodzić pacjentowi poprzez przekazanie mu wiary w ich "cudowne" działanie, które jakoby umożliwia pozbycie się problemu alkoholowego. Wiara w "cudowne" działanie tych środków powoduje najczęściej odsunięcie w czasie decyzji o podjęciu specjalistycznego leczenia uzależnienia. Okresowe ograniczenie ilości spożywanego alkoholu utwierdza bowiem pacjenta w przekonaniu, że jest w stanie zapanować nad swoim piciem i że nie musi dokonywać żadnych istotnych zmian w swoim życiu ani podejmować kompleksowego leczenia.
Środki wpływających na zmniejszenie ilości wypijanego alkoholu, w leczeniu uzależnienia od alkoholu powinny być, traktowane wyłącznie jako czynnik wspomagający psychoterapię. Odstępstwo od tej zasady mogą stanowić jedynie sytuacje, kiedy specjalista stwierdzi jednoznacznie, że pacjent, z określonych powodów nie nadaje się do uczestniczenia w programie psychoterapii uzależnień i bez względu na okoliczności będzie pił dalej. Wówczas stosowanie takich środków będzie miało za zadanie jedynie wydłużenie życia pacjenta poprzez zmniejszenie szkód zdrowotnych powodowanych przez picie alkoholu.
Nie można też wykluczyć, że w niektórych przypadkach, sam fakt regularnego przyjmowania jakiejkolwiek substancji, zarówno czynnej farmakologicznie jak i placebo wpływa dyscyplinująco na osobę uzależnioną i może powstrzymywać ją okresowo od picia. Omawiane środki powinny więc być stosowane z rozwagą, aby zapobiec powtórzeniu się sytuacji jaką mamy na dzień dzisiejszy z esperalem, który stosowany jest poza specjalistycznym lecznictwem uzależnień, jako "straszak" albo jako najłatwiej dostępne "lekarstwo na alkoholizm".
Na podkreślenie zasługuje fakt, że zarówno badacze jak i praktycy są zgodni co do tego, że stosowanie jakichkolwiek środków farmakologicznych, bez względu na ich skład chemiczny i profil działania, nie może być traktowane jako leczenie uzależnienia od alkoholu. Poza usuwaniem powikłań powstałych na skutek intensywnego spożywania alkoholu oraz w określonych i rozpatrywanych indywidualnie przypadkach, środki farmakologiczne mogą, jak już wcześniej wspomniałem, okresowo wspierać proces psychoterapii uzależnienia lub jedynie wydłużać życie osobom, które z różnych powodów nie uczestniczą w programach psychoterapii uzależnienia.